Zamknij

Życie w locie - wywiad z Darią Jagielską-Woźniak

19:03, 23.12.2020 | Renata Kilanowska
Skomentuj Daria Jagielska - Woźniak
REKLAMA

Wywiad z absolwentką Publicznego Gimnazjum w Kikole z roku 2003 - Darią Jagielską-Woźniak

Daria- rodowita kikolanka, absolwentka szkoły w Kikole, która od grudnia 2016 r. pracuje jako stewardessa PLL LOT w Warszawie.

Jesteś absolwentką Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Kikole- zapisałaś się w naszej pamięci, jako zdolna, ambitna, pracowita i skromna uczennica. Masz na swoim koncie wiele osiągnięć. Czy mogłabyś krótko opowiedzieć, jak wyglądała Twoja dalsza edukacja oraz praca zawodowa?

Po ukończeniu Gimnazjum w Kikole przeprowadziłam się do Torunia, a po 3 latach do Warszawy, w której mieszkam i pracuję do dzisiaj. W Warszawie ukończyłam studia licencjackie o specjalizacji „angielski w biznesie”, a na studia magisterskie wybrałam „zarządzanie przedsiębiorstwem” na Uniwersytecie Warszawskim.

Jeszcze będąc na studiach, podjęłam pracę na stanowisku Asystentki Biura, po czym szybko awansowałam na Office Managera. Praca ta wiele mnie nauczyła, m.in. dała mi do zrozumienia, że nie ma rzeczy niemożliwych. Miałam bardzo wymagającego szefa, który rzucał mnie czasami na głęboką wodę, darząc przy tym ogromnym zaufaniem. Co ciekawe, faktycznie przełamywałam kolejne bariery i pokazywałam, że jestem w stanie rozwiązać każdy problem, każdą sprawę. To była mała rodzinna firma, a kolejną, która pomogła mi rozwinąć skrzydła była już duża korporacja. Tam musiałam się głównie sprawdzić jako event manager czy specjalista ds. szkoleń. Organizowałam duże konferencje, wyjazdy integracyjne czy spotkania szkoleniowe. Miałam możliwość odbywania licznych podróży służbowych w Polsce i za granicą. To jednak mi nie wystarczało i każdy wolny weekend starałam się zaaranżować na prywatne wyjazdy po świecie. Pewnego dnia mama zasugerowała, że może bym tak spróbowała pracy na stanowisku stewardessy. To był strzał w dziesiątkę! Zamiast czekać na wolny weekend przecież mogłabym z taką samą ekscytacją czekać na każdy dzień pracy - łącząc w ten sposób pracę z podróżami?! Tak pomyślałam i długo nie czekając, wysłałam CV do linii czarterowych, które akurat rekrutowały na stanowisko stewardessy (to był początek roku 2016). Tak oto rozpoczęła się moja wielka przygoda z liniami lotniczymi, która szczęśliwie trwa do dzisiaj.

Jak to się ma do Twoich dziecięcych marzeń?

Moje marzenia dotyczące tego, kim chcę zostać w przyszłości często ulegały zmianie, marzyłam o tym, żeby zostać stomatologiem, aktorką, agentem nieruchomości, a ostatecznie zostałam stewardessą, ale to odpowiednia edukacja w tych najmłodszych latach sprawiła, że jestem tu, gdzie jestem. Na wczesnym etapie mojego życia pokazywano mi różne drogi, różne możliwości, uczono, że warto próbować wielu rzeczy, marzyć, wyznaczać kolejne cele, by dojść do etapu, w którym człowiek stwierdzi: „Tak, to jest to czym chcę się w życiu zajmować”. To nie los, a wyłącznie nasza praca daje takie, a nie inne rezultaty.

Kto Ci pomógł w realizacji planów?

Mama od zawsze była i jest moim motywatorem, zawsze we mnie wierzyła i popychała do kolejnych działań, twierdząc, że na pewno dam radę, tak więc od niej się wszystko zaczęło.

Jak oceniasz naukę w gimnazjum, które przeszło już do historii? Jak wspominasz tamte lata?

Niewiarygodne, że minęło już tyle lat! To na pewno były na swój sposób piękne czasy, każdy z etapów mojej młodości wspominam miło - wszystko to dzięki wspaniałym ludziom, których spotkałam na swojej drodze, a także mądrym wykładowcom, którzy inspirowali, pokazywali świat i kształtowali osobowość.

Interesuje nas Twoja obecna praca. Z tego, co wiem, dostałaś się do 2 linii lotniczych. Czy mogłabyś opowiedzieć o procesie rekrutacji na stanowisko stewardessy? Jakie trzeba spełnić wymagania, ile znać języków itp.

Tak naprawdę dostałam się do 3 linii, również tych „arabskich” zanim jeszcze były “modne”, ale z uwagi na wybiórcze wówczas informacje w Internecie na ich temat - nie zdecydowałam się na współpracę.

Każda rekrutacja do linii lotniczych nieco się od siebie różni - na pewno ważna jest wysoka kultura osobista, umiejętność pracy w grupie, brak widocznych tatuaży, znajomość języków (im więcej, tym lepiej oczywiście), podstawą jest jednak bardzo dobra znajomość języka angielskiego.

W liniach z Bliskiego Wschodu brany jest pod uwagę także wiek (często górna granica wieku to 26-27 lat) oraz „grooming” czyli wygląd zewnętrzny, to jak się prezentujemy. Sama rekrutacja trwa zazwyczaj od 2 do 5 dni, najpierw jest się zapraszanym na rozmowę, potem przechodzi się test z języka ustny i/lub pisemny. Kolejnym etapem jest praca w grupach i rozmowa indywidualna z działem HR, a potem już tylko miesiąc szkoleń, badania lekarskie, symulator i jest się oficjalnym Członkiem Personelu Pokładowego ;-)

A sama praca- w jakim wymiarze godzin pracujesz, ile masz wolnego i co znaczy standby?

Pracuję w pełnym wymiarze godzin, grafik na następny miesiąc otrzymujemy z 2-tygodniowym wyprzedzeniem, ważne, aby w roku nie przekroczyć 900 h w powietrzu (co z bólem serca stwierdzam, że w roku „covidowym” mi nie grozi). „Standby” to nic innego jak rodzaj dyżuru na sali przedstartowej w siedzibie firmy lub w domu, pod telefonem. Natomiast ilość dni wolnych to dość zawiłe zagadnienie, bywa różnie, wszystko zależy od tego, jak w danym miesiącu prezentuje się grafik, jakie loty przeważają, np. w dużym uproszczeniu mówiąc, po locie długodystansowym przysługuje nam 48 h wolnego.

 

Jeśli chodzi o warunki zatrudnienia- co to znaczy, że masz umowę B2B? Po ilu latach pracy będziesz mogła przejść na emeryturę?

B2B to nic innego jak business to business, czyli współpraca między przedsiębiorstwami oparta na umowie określającej warunki tej współpracy. Na emeryturę będę mogła przejść, gdy osiągnę obowiązujący w Polsce wiek emerytalny.

Chciałabym zapytać o umundurowanie- ile wersji obowiązuje i w jakich okolicznościach poza pracą możesz je zakładać?

Jako kobieta - stewardesa posiadam sukienkę, spodnie, spódnicę oraz koszulę - do tego zakładam odpowiednio żakiet lub marynarkę, ode mnie zależy, jaki rodzaj umundurowania założę na wybrany rejs. Poza pracą raczej nie widzę potrzeby zakładania uniformu, chyba że byłyby to różnego rodzaju akcje marketingowe organizowane przez pracodawcę, inauguracja nowej trasy, gale czy spotkania branżowe, na które wysłałaby mnie firma.

W jaki sposób godzisz pracę z Twoją pasją zwiedzania świata, czy można naginać obowiązujący grafik lotów?

Dotychczas nie było z tym najmniejszego problemu, oprócz licznych podróży prywatnych, po każdym odcinku rejsu długodystansowego przysługuje nam odpowiedni wypoczynek, co oznacza, że mam co najmniej (w dużym uproszczeniu) 1-2 dni na zwiedzenie Nowego Jorku czy Seulu. Proszę uwierzyć, że to dla osób wprawionych w podróżowaniu w zupełności wystarczy, by zobaczyć kluczowe miejsca, a nawet jeśli czujemy niedosyt, to zawsze jest szansa, że za kilka tygodni czy miesięcy wrócimy w to samo miejsce i dokończymy zwiedzanie. Ponadto, pracując w Polskich Liniach Lotniczych LOT, mam możliwość odbywania rejsów czarterowych, które łączą się ze znacznie dłuższym pobytem, jedno-, a nawet dwutygodniowym. Dla przykładu, tylko na przełomie 2019/2020 r. spędziłam tydzień na Dominikanie, tydzień w Tajlandii i Wietnamie oraz kilka dni (3-5) w Meksyku czy na Mauritiusie. To w zupełności zaspokaja moje potrzeby związane z podróżowaniem.

Jakie masz przywileje od firmy?

Największym z nich jest możliwość zwiedzania świata (reszta jest ściśle tajna ;-)

Na jakiej zasadzie dobiera się załogę pokładową, jakie pełnisz obowiązki na pokładzie oraz po wyjściu pasażerów i przed przybyciem nowych?

Najczęściej załoga dobierana jest losowo. Mamy jednak możliwość wysłania prośby do działu planowania o konkretny rejs z kolegą czy koleżanką, z którą się przyjaźnimy.

Obowiązki, które pełnimy na pokładzie w trakcie rejsu, po czy przed przyjściem pasażerów są ściśle określone procedurą, a procedura ta to kilkanaście stron naszego podręcznika. W związku z czym ciężko jest opisać wszystko w 2 czy 3 zdaniach. Niemniej jednak, większość tych obowiązków związana jest z zapewnieniem bezpieczeństwa pasażerom podczas całego lotu.

Stewardessy wyglądają tak samo, ale tylko jedna mówi przez mikrofon na pokładzie- jak wygląda Wasz system awansu i na którym szczeblu tej drabiny jesteś?

Przez mikrofon nazywany w lotnictwie PA (Public Address), w zależności od potrzeby, może przemawiać każda/-y z nas, ale faktycznie najwięcej zapowiedzi robi zawsze szefowa pokładu. CC1- to numerek zarezerwowany dla szefowej pokładu. Nieco wyżej w hierarchii jest tylko supervisor (szefowa na dużym samolocie) i instruktor (przeprowadza m.in. tzw. loty kontrolne, loty pod nadzorem, podczas których weryfikuje naszą wiedzę). Ja zazwyczaj latam na pozycji CC2 na mniejszych samolotach, a na dużych Dreamlinerach CC5 czy CC6 ( skład załogi pokładowej na Dreamlinerach to zazwyczaj 10-12 os.). Ostatnio zostałam także wytypowana przez mojego koordynatora do odbywania rejsów V.I.P.

Czym się różni praca na trasach krajowych, trochę dłuższych - europejskich i międzykontynentalnych?

Przede wszystkim różni się serwisem, flotą i ilością osób w załodze. Na dłuższych rejsach, np. do Ameryki czy Azji, oprócz przekąsek serwowany jest także ciepły posiłek.

Jakimi modelami samolotów latasz i który lubisz najbardziej?

Można latać maksymalnie na 3 typach samolotów. W PLL LOT zaczynałam od małego samolotu turbośmigłowego, czyli Bombardiera Q400 (tzw. Dash), którego z czasem zamieniono mi na flagowego Dreamlinera czyli Boeinga 787. Prócz Dreamlinera, latam na Boeingach 737 oraz Embraerach. Najbardziej lubię Embraery i Dreamlinery. Te drugie nie tylko z uwagi na wygląd czy liczne udogodnienia, ale także z uwagi na trasy. Mój pierwszy dalekodystansowy, regularny rejs Dreamlinerem odbył się do Chicago, natomiast pierwszy czarterowy - na Kubę.

Najbardziej egzotyczna trasa w pracy?

Każda, na którą lecę po raz pierwszy w życiu. Na pewno trasami, które na długo pozostaną w mojej pamięci były: Meksyk, Dominikana i Wietnam.

Jakimi 3 przymiotnikami określiłabyś swoją pracę?

Ciekawa, fascynująca, odpowiedzialna.

Czy spotkałaś na pokładzie jakieś znane osoby?

Tak, bardzo często spotykam znane i cenione osoby. Gościłam na pokładzie samolotu niejednokrotnie osoby ze świata kina, muzyków, aktorów, sportowców, modelki czy blogerki. Leciałam m.in. z Polską Reprezentacją Piłki Nożnej (lot na Mistrzostwa Świata w 2018 r.) z Joasią Krupą do Los Angeles, z Tomaszem Kotem na ceremonię wręczenia Oscarów, z Arkadiuszem Jakubikiem (ks. Kukuła w filmie Kler), Mają Ostaszewską czy z jurorką Master Chef- Anią Starmach.

Czy zdarzyło Ci się przeżyć tę samą godzinę 2 razy w ciągu dnia? Jak sobie radzisz ze zmianami stref czasowych?

Tak, często zdarza się, że zmieniam strefy czasowe. Początkowo radziłam sobie ze zmianami stref czasowych nadzwyczaj dobrze, ale wraz z upływem czasu zauważyłam, że pojawiają się np. trudności z zasypianiem.

Jakie obciążenia zdrowotne wiążą się z lataniem?

Obciążeń zdrowotnych może być wiele, nie wszystkie ujawnią się od razu. Częste loty, szczególnie te transatlantyckie, na Zachód, obarczone są zwiększoną dawką promieniowania jonizującego, a promieniowanie, jak wiadomo, negatywnie wpływa na nasz organizm i może być przyczyną wielu chorób. Ponadto, wspomniane wcześniej zaburzenia snu są wynikiem częstych zmian stref czasowych. Wysokie ryzyko zawodowe jest wpisane niestety w ten zawód.

Czy zdarzyło Ci się być w chmurach w czasie świąt czy sylwestra- czy takie rejsy różnią się od codziennych?

Tak, zdarzyło się i niestety decydując się na ten zawód, trzeba oswoić się z myślą, że Wielkanoc spędza się przykładowo w Stambule, a Boże Narodzenie w Los Angeles. Ja miałam okazję powitać Nowy Rok w Nowym Jorku, a 30-ste urodziny obchodzić ponad 10 km nad ziemią, podczas rejsu z Chicago.

 

A jakieś sytuacje wyjątkowe na pokładzie- kiedy się np. bałaś czy trzeba było użyć masek tlenowych?

Na wypadek takich sytuacji są ściśle określone procedury, które należy wdrożyć, aby zapewnić bezpieczeństwo pasażerom. Pojawiają się sytuacje trudne, np. kiedy pasażer traci przytomność albo po silnej turbulencji dostaje ataku paniki. Bywają oczywiście też poważniejsze przypadki, jak zawał czy udar. Na wypadek takich wyjątkowych sytuacji jesteśmy odpowiednio szkoleni, co pozwala w sposób profesjonalny udzielić pomocy.

Jak radzisz sobie z trudnymi pasażerami, jacy najbardziej Cię denerwują?

Na szczęście nie miewam często trudnych pasażerów. Jeśli jednak już się taki trafi, to np. nie słucha poleceń personelu pokładowego. Staramy się wówczas (my, czyli personel pokładowy) wyjaśnić, dlaczego to czy tamto jest tak istotne. Jeśli ktoś łamie zasady i zagraża bezpieczeństwu lotu - wówczas jesteśmy bezlitośni.

 

Jakich rad udzieliłabyś komuś, kto 1. raz odważył się na podróż samolotem?

Na lot po raz drugi i trzeci… ;-) ….a tak poważnie, najważniejsza zasada- jeśli lecisz po raz pierwszy, a przyjmujesz na stałe jakieś leki- to pamiętaj, by mieć je zawsze przy sobie. Jeśli zaistnieje potrzeba zażycia ich podczas lotu, to nie ma możliwości wyjęcia ich w trakcie rejsu z bagażu rejestrowanego. Po drugie, pij dużo wody, w samolotach, nawet tych najlepszych, wilgotność powietrza to max. 6% - więc jest to kwestia nie tylko odwodnienia, ale i właściwego krążenia. Po trzecie, nie obawiaj się turbulencji, to jest coś, z czym mamy do czynienia prawie na każdym dłuższym rejsie, coś, co w końcu przejdzie, ale pamiętaj, by być zapiętym, najlepiej podczas całego rejsu.

Co się zmieniło po wybuchu pandemii COVID -19? Wiemy, że wiele linii lotniczych przeżywa kryzys, jakie odczułaś dla siebie konsekwencje?

Niestety rynek lotniczy bardzo się zmienił w ostatnim czasie. Mieliśmy otwierać nowe trasy, a pozamykały się już istniejące. Lotów mamy teraz bardzo niewiele i głównie są to loty cargo (czyli bez pasażerów, z towarami) albo loty na tzw. kierunki “wakacyjne”, czyli tam, gdzie najchętniej ludzie chcą latać, nawet w dobie pandemii.

 

Może teraz przejdziemy do Twoich prywatnych podróży- czy prowadzisz jakieś statystyki, ile krajów już odwiedziłaś, na ilu byłaś kontynentach?

Prowadziłam takie statystyki do czasu pandemii. Zatrzymałam się na 49 krajach i 5 kontynentach: Afryka, Ameryka Północna, Azja, Australia i oczywiście Europa.

Które podróże utkwiły Ci najbardziej w pamięci i dlaczego?

Kenia. Marzyłam o niej. Uwielbiam naturę, a tam kontakt z naturą był na wyciągnięcie ręki. Safari w parku Tsavo East to było spełnienie mojego największego marzenia. Niesamowity był również Meksyk i pływanie w cenotach oraz cudowny, rajski piasek na Dominikanie i obiad z kubańską rodziną w małej kubańskiej wiosce.

Jakieś najbardziej cenne dla Ciebie pamiątki?

...najcenniejsze pamiątki w moim przypadku to wspomnienia oraz zdjęcia z podróży. Nie zbieram pamiątek. Przywożę jedynie magnesy, ale to też nie dla siebie tylko dla rodziców.

Jakie miejsca chciałabyś jeszcze zwiedzić?

Mam całą, dłuuugą listę miejsc do odwiedzenia, ale na chwilę obecną najbardziej: Bali, Seszele, Sri Lanka i Azja Środkowa (Kazachstan-Uzbekistan -Kirgistan-Tadżikistan).

Jakie plusy ma mieszkanie w Warszawie, poza tym, że masz blisko do pracy?

Mam blisko do kina, teatru, opery, filharmonii itd. ;-)

Gdybyś miała nieograniczone możliwości, to gdzie chciałabyś zamieszkać?

Bawaria, Szwajcaria, Chorwacja, Toskania.

Myślisz czasem o zmianie pracy?

…myślę czasami o dodatkowej pracy, ale nie o zmianie.

Dziękujemy za wywiad i życzymy realizowania pasji zwiedzania świata.

Dziękuję i do zobaczenia na pokładzie :-).

Daria Jagielska-Woźniak, grudzień 2020 r.

(Renata Kilanowska)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%